
W 1985 roku, w wieku 16 lat, jako junior, trafił z Korony Kraków do Hutnika Nowa Huta.
W sezonie 1987/88 i 88/89 w ramach zasadniczej służby wojskowej wcielony został do Legii Warszawa, która występowała w ekstraklasie. Po powrocie z Warszawy do Krakowa, występował w ekstraklasowym Hutniku do 1993 r. Po rozwiązaniu sekcji koszykówki w KS Hutnik, Andrzej przeniósł się do Stali Stalowa Wola, by po rozegraniu jednego sezonu wrócić do Krakowa.
Po reaktywacji sekcji w 1995 roku występował na domowym podwórku trzy sezony, wraz z kolegami z zespołu - Ryszardem Janczurą, Jackiem Moryto, Grzegorzem Krzywańskim i Robertem Błażejczykiem - wywalczyli awans o ligę wyżej. W 1998 roku, na dwa sezony przeniósł się do Glimaru Gorlice, a po powrocie z Gorlic, zagrał jeden sezon w Koronie Kraków. W 2003 roku, z radością przyjął propozycję gry w nowohuckim Baskecie, który początkowo bazował na graczach KS Hutnik. Mimo, że klub występował w 3 lidze, to Andrzej zdecydowany był grać z kolegami, z którymi występował w ekstraklasowym Hutniku. A byli to: Tomasz Trojan, bracia Janusz, Ryszard i Leszek Janczurowie, Roman Rutkowski, Remigiusz Wolański. Trenerem Basketu był Franciszek Szporna, kolega z parkietu, a później trener koszykarzy Hutnika.
Andrzej Baron występował na pozycji środkowego, etatowy strzelec, silny fizycznie, z dobrym rzutem. Występując w Hutniku, systematycznie wybierany był do "piątki kolejki" w sportowym "Tempie" (wybierano najlepszych ze wszystkich spotkań kolejki).
Prywatnie spokojny, życzliwy i koleżeński. Takiego zapamiętamy - Andrzeja Barona.


