Krzysztof Wróblewski: najważniejszy jest cel drużynowy

Krzysztof Wróblewski dołączył do naszej drużyny zimą, zagrał jak dotąd w czterech meczach i w trzech z nich zachował czyste konto. Jak czuje się przy Ptaszyckiego? Czy coś go zaskoczyło? Zapraszamy na rozmowę.

***

Jak się odnajdujesz na Suchych Stawach?

 Co prawda jestem w klubie od niedługiego czasu, ale od samego początku czuć w drużynie bardzo pozytywną energię. Zostałem świetnie przyjęty i dobrze się tutaj czuję. Podejście ludzi w klubie jest podobne – wszyscy są pozytywnie nastawieni i widać, że Hutnik naprawdę dużo dla nich znaczy.

Byłeś wyróżniającym się bramkarzem Betclic 2. Ligi, gdy grałeś w Puławach. Jak oceniasz poziom rozgrywek teraz?

Dziękuję za taką ocenę. Myślę, że poziom ligi z każdym sezonem rośnie. Widać to chociażby w tabeli – rozgrywki są bardzo wyrównane, a o każdy punkt trzeba ciężko walczyć.

Czy coś cię zaskoczyło po przyjściu do klubu?

Jeśli chodzi o sprawy organizacyjne, to raczej nie. Potwierdziły się dobre warunki do pracy, o których rozmawiałem przed transferem. Na pewno dużym plusem jest też atmosfera na meczach, którą tworzą kibice wspierający zespół.

Powrót w rodzinne strony to dodatkowa motywacja?

Zdecydowanie tak. Zawsze miło jest wrócić w rodzinne strony. Dobrze się tutaj czuję i komfortowo funkcjonuję na co dzień.

Jakie masz cele na ten sezon?

Najważniejszy jest cel drużynowy i zrobimy wszystko, żeby go zrealizować. Indywidualnie oczekuję od siebie jak największej skuteczności w działaniach oraz jak największej liczby czystych kont, bo to buduje fundament zespołu i pozwala zdobywać punkty.

Wstecz